Microsofts Ballmer spars z analitykami

Sprawa antymonopolowa nie zmieniła praktyk Microsoftu; stale rosnące ceny biura są uzasadnione, a gigant oprogramowania nie ujawni w najbliższym czasie swojej własności intelektualnej, mówi Steve Ballmer, prezes i dyrektor generalny.

Ballmer był wczoraj w ankiecie pytań od analityków z firmy Gartnera zajmującej się badaniem rynku Konferencja ITxpo na Florydzie

Ballmer, który nie stroni od konfrontacji, był w defensywie, ale dobrze się bawi, dokonując wywiadu z jednym z bardziej ostrych rozmów w ITxpo.

Analitycy Gartnera wielokrotnie wracali do Microsoftu zasady i praktyki licencjonowania, które według niektórych klientów są restrykcyjne.

Microsoft jest zdecydowany na stosowanie otwartych standardów i protokołów w swoich produktach, ale jeśli chodzi o dzielenie się własnymi prawami własności intelektualnej, firma ma i będzie ograniczać swoje licencjonowanie - powiedział Ballmer.

Firma nie jest w interesie, aby oddać swoją własność intelektualną, powiedział.

On dalej bronił podwyżek cen, szczególnie w pracy biurowej -produktywność.

Biuro kosztuje teraz trzy razy więcej niż pięć lat temu, zauważył analityk Gartnera, Tom Austin.

Ale firma Microsoft ulepszyła ten produkt i dlatego klienci wciąż go kupują, odpowiedział Ballmer.

Zakwestionował także wzrost procentowy, zauważając, że "przekonanie, że nastąpił wzrost o 300 procent, nie ma odzwierciedlenia w naszych wynikach finansowych."

Żadna rozmowa z najlepszym kierownictwem firmy Microsoft nie byłaby w tych dniach zakończona bez pokrycia rządowej sprawy antymonopolowej przeciwko Microsoft.

Ballmer twierdzi, że sprawa nie zmieniła zbytnio firmy, z wyjątkiem tego, jak najwyżsi urzędnicy wymawiają swoje wymiany e-mailowe.

Wewnętrzna poczta elektroniczna była w samym sercu sprawy Departamentu Sprawiedliwości przeciwko Microsoftowi.

Kierownictwo teraz są bardziej świadomi "tonów, jakich słów używasz w e-mailach."

Microsoft nie zostanie podzielony na dwie, przewiduje Ballmer. Mówi, że "ostateczny wynik" z całą pewnością nie będzie ściśle zgodny z rozkazem sędziego Jacksona.