Microsoft odpowiada na skargi WE

Dzisiaj Microsoft rozpoczął ostatnią próbę uniknięcia groźby grzywny w wysokości miliona dolarów dziennie. Firma przedstawiła formalną odpowiedź na żądania Komisji Europejskiej (Komisji Europejskiej), zgodnie z którymi nie jest zgodna z wyrokiem antymonopolowym.

W oświadczeniu towarzyszącym temu oświadczeniu przedsiębiorstwo stwierdziło, że w pełni spełniło wymagania WE dotyczące zapewnienia interoperacyjności z oprogramowanie serwerowe i oskarżyły WE o pominięcie "krytycznych dowodów" w tej sprawie.

Microsoft złożył formalną odpowiedź, 75-stronicowy dokument, na skargi Komisji Europejskiej, znane jako pisemne zgłoszenie zastrzeżeń (pismo w sprawie przedstawienia zarzutów). W oświadczeniu firma powiedziała: "Setki pracowników i kontrahentów firmy Microsoft pracowało przez ponad 30 000 godzin, aby utworzyć ponad 12 000 stron szczegółowych dokumentów technicznych, które są obecnie dostępne do licencjonowania."

Dodała, że ​​złożyła również dwa raporty profesorów inżynierii oprogramowania, którzy sprawdzili dokumentację techniczną. Eksperci ci doszli do wniosku, że informacje dotyczące interoperacyjności dostarczone przez Microsoft spełniają "aktualne standardy branżowe" i że firma dostarczyła "kompletne i dokładne informacje", zgodnie z oświadczeniem.

WE, unijny (unijny) organ antymonopolowy, nie od razu wydaje komentarz na temat odpowiedzi Microsoftu. Dało Microsoftowi do dziś przekonujące przekonanie, że przestrzega orzeczenia z 2004 r., Które między innymi nakazało spółce zapewnienie interoperacyjności oprogramowania serwerowego z konkurentami. W oparciu o informacje przesłane przez firmę w grudniu zeszłego roku, niezależny ekspert, profesor komputerowy, Neil Barrett, powiedział, że dostarczona przez Microsoft dokumentacja jest "bezużyteczna".

Oferta firmy zezwalająca na dostęp do kodu źródłowego dla protokołów komunikacyjnych dla serwera oprogramowanie otrzymało także chłodną odpowiedź ze strony Komisji Europejskiej, która twierdzi, że nie pomaga konkurentom w opracowywaniu produktów, które mogą współpracować z Microsoft.

Microsoft musi zapłacić dzienne kary w wysokości do 2 milionów euro (około 1,37 miliona funtów), jeśli Komisja podejmie decyzję nie zastosował się do tego orzeczenia, chociaż faktyczna liczba byłaby najprawdopodobniej mniejsza niż połowa.

W swoim zgłoszeniu do KE Microsoft również zarzucił, że organ nie rozpatrzył kluczowych informacji, które przesłał i "odmówił firmie Microsoft Właściwy proces obrony ".

Gigant oprogramowania powiedział, że WE czekała" wiele miesięcy ", zanim poinformowała firmę, że konieczne są zmiany w dokumentacji technicznej. Firma podała tylko kilka tygodni, aby dokonać "obszernych rewizji" - czytamy w oświadczeniu. Dodała również, że w chwili wydania przez Komisję formalnego pisma w sprawie przedstawienia zarzutów w dniu 21 grudnia nie czytała najnowszej wersji dokumentów, które Microsoft przesłała w dniu 15 grudnia.

WE podejmie decyzję w trzecim kwartale, jeżeli Microsoft odpowiedź potwierdza, że ​​jest zgodna, ponieważ firma zażądała formalnych przesłuchań, aby przedstawić swoje argumenty. WE potrzebuje czasu na rozpatrzenie formalnej odpowiedzi i przesłuchań, które powinny się odbyć w ciągu czterech do sześciu tygodni, i omówienie jej ustaleń z komisją ekspertów ds. Konkurencji z państw członkowskich UE.

Deweloperzy oprogramowania open source oddalili posunięcie Microsoftu , nazywając to "parodią zgodności". Oświadczenie Carlo Piana, prawnika, który reprezentuje Free Software Foundation Europe i Samba Team, brzmi: "Microsoft nie przestrzega, oferuje bezsensowne dokumenty, które będą tylko skutkować dalszym wiązaniem ręki konkurentów z daremnym, nierozsądnym i dyskryminującym warunki. "

Piana również odrzuciła ofertę firmy dotyczącą udzielenia dostępu do kodu źródłowego. Firma zauważyła, że ​​firma zezwoliła programistom na postrzeganie kodu jako odniesienia, bez przyznawania licencji. "Wolne oprogramowanie pozostanie z dala od niego", powiedział.

Firmy, które popierają sprawę KE, wyraziły nadzieję, że Microsoft ostatecznie zdecydował się zastosować się do tego orzeczenia. Simon Awde, przewodniczący ECIS (Europejskiego Komitetu Systemów Interoperacyjnych), powiedział, że udostępnianie pełnych informacji na temat interoperacyjności serwerów na uczciwych warunkach dla prawnie zastrzeżonych twórców oprogramowania i społeczności open source "jest jedynym sposobem na zapewnienie pełnej i uczciwej konkurencji na europejskim serwerze rynek oprogramowania ". ECIS reprezentuje firmy, w tym IBM, Oracle, Red Hat i Sun Microsystems.